Kapitał społeczny – ile wart?

Udostępnij:

W zeszłym tygodniu podczas spotkania Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych zadano mi pytanie, czy kapitał społeczny można umieścić w bilansie firmy rodzinnej. Moja odpowiedź: „To zależy!” Czym innym bilans dla fiskusa czy wierzycieli a co innego bilans dla celów transakcyjnych – a tą jest też sukcesja firmy rodzinnej. Nieoczekiwanie, już w rozmowie kuluarowej, jedna z właścicielek firm rodzinnych spontanicznie i raczej nieświadomie podała świetny przykład wyceny elementu kapitału społecznego jej biznesu.

Jej biznes prowadzony jest od wielu lat przez trzy pokolenia, które wypracowały sobie takie relacje z dostawcami, że mają terminy płatności sięgające kilkuset dni, a ich konkurenci dostają tylko kilkadziesiąt dni na zapłatę o ile nie żąda się od nich przedpłaty. Solidność, trwałość i rzetelność tej firmy rodzinnej na tle konkurencji wręcz doprowadziła do tego, że ma tzw. „ujemny kapitał obrotowy” – czyli ponieważ wcześniej sprzedaje towar niż musi za niego zapłacić, to obraca za darmo cudzymi pieniędzmi. W ten sposób, kapitał społeczny w postaci dobrych relacji z dostawcami, konwertuje się na pozycje bilansowe gotówkę oraz zyski (lub oszczędności) na koszcie kapitału własnego lub pożyczonego z banku. 

W przypadku przejścia firmy z takim kapitałem społecznym w obce ręce, które nie będą kontynuowały wartości pielęgnowanych przez tę firmę rodzinną relacji z dostawcami, wartość biznesu ulegnie zmniejszeniu o koszt niezbędnego kapitału finansowego, który będzie musiał zrekompensować utracony kapitał społeczny.

Planowanie sukcesji w firmie rodzinnej to nie jest planowanie podziału majątku. Jeśli biznes ma dalej prosperować, to sukcesja nie polega jedynie na przekazaniu władzy i własności ale przede wszystkim na transferze przywództwa i kapitału  społecznego do kolejnego pokolenia. To te elementy „miękkie”, choć nie są wprost widoczne w bilansie finansowym, decydują o tym, czy kolejne pokolenia nie zaprzepaści dorobku poprzednich. I koniec końców także wyniki finansowe, to pokażą.