Rozwody a sukcesja

Udostępnij:

Temat trudny a nieobecny w większości publikacji na temat sukcesji biznesu. A jednak istnieje. Na 10 pierwszych pozycjach popularnego rankingu najbogatszych Polaków figuruje jednakże bodaj 4 rozwodników, co przekracza polskie normy statystyczne. Na większości seminariów i spotkań organizowanych z przedsiębiorcami z firm rodzinnych zagadnienie rozwodów (separacji) omijane jest szerokim łukiem jako niepasujące do celebry poświęconej oficjalnej pochwale trwałości rodziny. A rzeczywistość rodzin biznesowych jest bardziej skomplikowana niż zwykle prezentowany model. Rolą doradców nie jest pomaganie tym, których nie spotykają problemy, ale wspieranie tych, którzy się w nich znaleźli.

Rozwód potrafi ujawnić w ludziach to, co w nich najgorsze, szczególnie jeśli czują się głęboko skrzywdzeni. To nie tylko koniec małżeństwa. Może także oznaczać koniec lub poważne zagrożenie firmy rodzinnej a także anulowanie szans na udaną sukcesję następnego pokolenia. Mimo całego i nieodłącznego bagażu emocji towarzyszących rozstaniu, rozchodzący się mogą tego kroku dokonać mądrze lub głupio.

Jeśli już do tego dojdzie, to kluczową sprawą jest zrozumienie, czy drugiej stronie chodzi o separację i bezproblemowe rozpoczęcie nowego życia, czy też przede wszystkim o zemstę i karę, a prawnicy mają znaleźć gwarancje i narzędzia bolesnej egzekucji. Zrozumienie nastawienia drugiej strony ma zasadnicze znaczenie dla oceny możliwości kontynuacji biznesu rodzinnego. Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy nie było jakichś szczególnych umów majątkowych chroniących biznes i dorobek majątkowy powstały w trakcie trwania związku. Przypominam, że w przypadku braku umów o specjalnym małżeńskim ustroju majątkowym, to nawet w przypadku otrzymania majątku przed małżeństwem albo w wyniku spadku lub darowizny, drugiemu małżonkowi choć nie przysługuje własność do tych składników majątkowych, to jednak ma tytuł do połowy dochodów z tego majątku. Oznacza to, że połowa przyrostu wartości odziedziczonego lub otrzymanego biznesu rodzinnego może być przedmiotem roszczeń byłego małżonka.

Nie można zabezpieczyć się przed rozwodem inaczej, niż wybierając odpowiedniego partnera życiowego i postępując wobec niego z pełną miłością i oddaniem licząc na taką samą odpowiedź. Czasem jednak to się nie udaje i mimo to związek rozpada się. Wówczas można starać się ograniczyć skutki rozwodu dla biznesu rodzinnego starając się zachować jego integralność. Mogę temu służyć  działania podjęte jeszcze przed wstąpieniem w związek małżeński oraz próbując prowadzić sprawę rozwodową tak aby sprawy nie wymknęły się obu stronom spod kontroli.

Chroniąc firmę rodzinną przed negatywnymi skutkami sprawy rozwodowej lub separacji, należy zwrócić uwagę na rozwiązanie następujących aspektów:

·         Ochrona przed gwałtowną i niekontrolowaną wyprzedażą aktywówrozstanie najczęściej oznacza konieczność spłaty i wzajemnego rozliczenia się stron. Rozliczenie pod presją czasu zawsze będzie grać na korzyść rynku a szkodę sprzedającego.

·         Ochrona integralności kluczowych aktywówprzy rozliczeniu w naturze nie można dokonywać podziałów nielogicznych z biznesowego czy operacyjnego punktu widzenia – np. zwykle nie można jednej stronie zostawić części produkcyjnej a drugiej dystrybucyjnej, lepiej już dzielić rynki.

·         Ochrona przed zamrożeniem aktywów biznesowycho ile w celu ochrony roszczeń może okazać się konieczne zabezpieczenie majątku w celu umożliwienia wzajemnych rozliczeń rozchodzących się małżonków, to nie można dopuszczać to zamrożenia w ten sposób operacji firmy a przede wszystkim zagrażać relacjom z otoczeniem biznesowym.

·         Ochrona przed przenoszeniem konfliktów ‘domowych’ na zarządzanie firmą rodzinnąjeżeli rozchodzące się strony nie mają do siebie zaufania, to niech trzymają firmę rodzinną i jej otoczenie biznesowe od tego z daleka. Wskazówkę w tej mierze daję w następnym punkcie.

·         Ochrona przed nabyciem lub choćby wykonywaniem praw korporacyjnych przez ‘wroga’należy unikać wprowadzania do organów korporacyjnych pełnomocników reprezentujących rozchodzących się. Niestety, pełnomocnicy stron są z reguły STRONNICZY, bo taki jest charakter ich umocowania. To niełatwe, ale lepiej poszukać kogoś, kto będzie cieszył się zaufaniem OBU stron i będzie w równym dystansie wobec stron konfliktu oraz miał odpowiednie kwalifikacje merytoryczne aby móc rozumieć i śledzić operacje na majątku np. jako księgowy czy biegły rewident rodzinny. Jak prawnicy stron będą nalegać na czynne reprezentowanie swoich klientów w organach firmy, to nie można ich zostawić samych z głosem paraliżującym biznes. Ktoś musi ucinać spory kierując się nadrzędnym dobrem biznesu.

·          Ochrona przed przewlekłością i kosztami procedurysądy może są czasem sprawiedliwe ale na pewno nierychliwe. Prawnicy nie tyle ze względu na swoje wynagrodzenie, ale nawet ze względu na ich pojęcie profesjonalnej staranności mogą mnożyć kroki proceduralne. Często nie baczą, jaki to skutki przynieść może biznesowi, bo walczą o masę majątkową do podziału a nie żyjący, dochodowy biznes i jego perspektywy. Lepiej prowadzić zawsze podczas małżeństwa jawną politykę majątkową aby małżonkowi nie chodziło po głowie, że jest gdzieś ukryty przed nim majątek albo ma on ogromną choć nieujawnioną wartość. Służy temu np. księgowość rodzinna prowadzona przez Family Office. W przypadku konfliktów rezultat rutynowej pracy Family Office są jak znalazł!

Jest jeszcze jedna rada ponad podziałami, a przydatna z perspektywy sukcesji i powodzenia biznesu rodzinnego! Nadaje się ona do zastosowania, jeśli rozchodzącym leży na sercu przyszłość dzieci a strony mitygują się przy chęci wykorzystania podziału majątku jako narzędzia wymierzania ‘kary’. Chodzi o spojrzenie na dziedzictwo z perspektywy kolejnych pokoleń – nawet jeśli nie możemy być ze sobą dłużej, to czy nasz egoizm powinien pozbawiać nasze WSPÓLNE dzieci integralnego dziedzictwa, które tak jak dla ich przodków, może być źródłem bogactwa i satysfakcji życiowej?

Paradoksalnie, rozwód (choćby hipotetyczny!) może być katalizatorem zaprojektowania i wdrożenia Ładu Rodzinnego i Korporacyjnego w sposób, w którym rozchodzący się rodzice stworzą podstawę dla szansy kontynuacji biznesu przez ich potomków. Nie jest to łatwe, ale jeśli przyjęte rozwiązania pójdą w kierunku jakiejś formy trustu rodzinnego, to jest to prawdopodobne.